Wielotysięczna demonstracja przeciwników obostrzeń covidowych w Brukseli

Protest miał charakter pokojowy. Część uczestników niosła transparenty z hasłami “strefa wolności” i “już wystarczy”. Demonstranci protestowali przeciw paszportom covidowym oraz obowiązkowi szczepień na COVID-19 dla medyków, którzy od 1 stycznia będą mieli trzy miesiące, by się zaszczepić – jeśli tego nie zrobią, mogą stracić pracę. 23 stycznia ( niedziela) w stolicy Belgii odbyła się wielotysięczna demonstracja. Nieoficjalnie szacuje się, że  wzięło w niej udział ok. 50 tys. osób. Niektóre  źródła podają, że ludzi było znacznie więcej.

W pobliżu siedziby Komisji Europejskiej policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, celem rozproszenia protestujących. Dziesiątki tysięcy osób protestowało przeciwko segregacji sanitarnej, obostrzeniom i przymusowi szczepień preparatem na koronawirusa. W  kierunku policji rzucano kamieniami,  śmietnikami i barierkami.  Była to największa manifestacja w Europie w ostatnim czasie.

Źródło: Facebook

 

Obywatele z całej Europy razem protestowali przeciwko reżimowi sanitarnemu oraz nielegalnym szczepieniom.

Ludziom puszczają nerwy, mają dość. Nie mamy co się dziwić. Ograniczenia nakładane na ludzi niszczą całą gospodarkę. Upadają fabryki i mniejsze firmy, które nie radzą sobie z tym reżimem. Wina spada na system, który niewątpliwie należy zmienić.

Demonstranci oskarżają policję. W zamian użyte są armatki  wodne.

Polska ma najłagodniejsze restrykcje sanitarne w całej Europie. Niestety, to może się zmienić, ponieważ rząd Prawa i Sprawiedliwości planuje pod koniec miesiąca procedować „ustawę Hoca”, która zakłada weryfikację statusu zaszczepienia przez pracodawcę.

Wczorajszy protest miał charakter pokojowy. Część uczestników niosła transparenty z hasłami “strefa wolności” i “już wystarczy”. Protestowano przeciw paszportom covidowym oraz obowiązkowi szczepień na COVID-19 dla medyków, którzy od 1 stycznia będą mieli trzy miesiące, by się zaszczepić. Brak szczepienia oznaczać będzie  utratę pracę.

W Polsce najprawdopodobniej podzielimy los Europejczyków. Zapewne będziemy zmuszeni do przygotowania się   na kolejne restrykcje, nakazy i zakazy.

Czy cała ta sytuacja nie doprowadzi do najgorszego?

źródło: Twitter, Reuters, tarnogorski.info 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *