Próba sił globalnych w Kazachstanie: sponsorowana rewolucja (4)

Co się dzieje?

Najwyraźniej kazachskie elity niczego się nie nauczyły z doświadczeń Białorusi, Armenii, Ukrainy, Gruzji, Libii, Serbii i innych krajów, zaatakowanych przez NATO. Jesteśmy prawdopodobnie świadkami kolejnego etapu działań części kazachskich elit, zmierzających do ostatecznego odsunięcia ludzi Nazarbajewa od władzy i ostrej reorientacji polityki zagranicznej Kazachstanu na atlantów i Turcję, elit, które wypowiedziały w ten sposób wojnę. To może tłumaczyć pozornie bezmyślne decyzje, które doprowadziły do zamieszek oraz fakt, że dość silne kazachskie służby specjalne nie były w stanie przewidzieć tych wydarzeń, a właściwie nie chciały, a wręcz sprowokowały zamieszki, jak SB w PRL-u w lipcu 1976 i sierpniu roku 1980.

5. stycznia walki trwały i do popołudnia rozprzestrzeniły się na inne miasta Kazachstanu, gdzie lokalne władze nie były w stanie skutecznie przeciwstawić się protestującym lub nie chciały tego uczynić, ponieważ opowiedziały się po stronie rebeliantów. Prezydent Kazachstanu zmienił ton i powiedział, iż odpowiedź będzie w postaci pięści. Stwierdził, że należy odróżnić rebeliantów od protestujących w słusznej sprawie. Wszystko wskazuje, iż wprowadził swoje słowa w czyn – ujęci z bronią rebelianci są zabijani na miejscu. Po otrzymaniu pomocy wojskowej sytuacja wraca do normy, ale co będzie normą?

Jaka przyszłość?

Niezależnie od dalszych wydarzeń, Kazachstan już nigdy nie będzie taki sam. Kraj prawdopodobnie stanie w obliczu zapaści społecznej, a nawet ukraińskiego scenariusza dla swojej gospodarki. Czekać go może totalny upadek i  nędza jak na Ukrainie. Czy beneficjentami będą tylko globalne elity, które z chciwością patrzą na ten bogaty w surowce kraj? Przecież Kazachstan jest obecnie największym dostawcą uranu na świecie. Być może odbędzie się referendum w zasadniczej kwestii: połączenia z Rosją, jak to zaproponował rosyjski generał armii, Anatolij Kulikow. W tej sytuacji jest to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie.

Chiny cały czas monitorują sytuację w Kazachstanie, popierając rząd w działaniach na rzecz wyparcia wszelkich obcych wpływów, co jest zgodne z dążeniami Kazachów. Sytuacja może być za to bardzo krytyczna dla Rosji, która ma kolejne ognisko zapalne u swych granic. Dlatego zmuszona jest działać szybko i efektywnie, ale wojna nie rozwiąże problemów społecznych. Żadna wojna ich nie rozwiązuje, albowiem z istoty swej jest rewolucją, a każda rewolucja jest wstecznością, prowadzącą do upadku w czasie. Sytuacja jest bardzo poważna, albowiem Kazachowie to nie są zdemoralizowani atlanci, którzy potrafią walczyć tylko z bezbronnymi. Rebelia jest też zmyślnie inscenizowana, by pogrążyć Rosję w wojnach. Stąd wynikają tak szybkie i zdecydowane działania Kremla.

Andrzej Filus

 

Za: siemysli-ke.info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *