Próba sił globalnych w Kazachstanie: sponsorowana rewolucja (3)

Rozwój wypadków

Przypadkowy obserwator może odnieść wrażenie, że sytuacja w Kazachstanie była tak napięta, iż eksplodowała w ciągu kilku dni. Rząd został częściowo sparaliżowany. Protesty te drastycznie różnią się od wszystkich poprzednich demonstracji, jakie widział Kazachstan. Masowy ruch z 2019 roku, który spowodował odejście od władzy wieloletniego przywódcy, Nursułtana Nazarbajewa, został rozpędzony bardzo szybko i w brutalny sposób – w przeciwieństwie do tego, co dzieje się dzisiaj w tym kraju. W rządzie jest wyraźny podział.

W innym dużym mieście, Aktobe, leżącym w pobliżu granicy rosyjskiej, demonstranci przejęli budynek władz regionalnych i miejskich. Część policji i urzędników przeszła na stronę demonstrantów. Demonstranci przejęli w tym mieście kluczowe urzędy w mieście. Rewolucja nigdy nie jest spontaniczna, tylko reżyserowana przez „ciemne” siły. Natomiast chce uchodzić za spontaniczną. Potwierdza to również fakt, że do Ałmat zostały wysłane kazachskie wojska powietrzno-desantowe, celem przywrócenia spokoju w tym mieście.

 

Rewolucja wielkomiejska

Po 2 dniach protestów protestujący zmienili swoje żądania z ekonomicznych na polityczne i islamistyczne. Słychać było nawoływania typu „Shal ket” („Odejdź, Stary Człowieku”) i antyrosyjskie hasła, mimo że w regionach objętych protestami populacja rosyjska stanowi średnio około… 5% mieszkańców. Te same hasła są aktywnie rozpowszechniane przez różne platformy mediów społecznościowych i środki masowego przekazu, zarządzane z terenów Polski, Ukrainy i Turcji.

Na początku 2022 r. w całym kraju działało około 16 000 organizacji pozarządowych, z których najbardziej efektywne okazały się te, związane z Fundacją Sorosa, przybudówkami CIA i miękką siłą Turcji. W ostatnich latach elity, rządzące Kazachstanem grały z atlantami, głosząc podejście wielowektorowe, a także z Turcją w ramach projektu Wielki Turan.

Prezydent Kasym-Żomart Tokajew, który zdymisjonował szefa służb wywiadowczych Kazachstanu stwierdził, iż demonstranci są prowadzeni przez wyszkolonych agentów-terrorystów. Podał liczbę wyszkolonych pod względem wojskowym na 20 000 ludzi, co odpowiada sile dwóch dywizji. Nie jest to mało i świadczy o wykorzystaniu doświadczeń wariantu syryjskiego, gdzie wyszkolono w okupowanym przez USA Iraku około 50 000 syryjskich rebeliantów. Szkolili ich w swoim kraju także Turcy. Sytuacja zatem stała bardzo poważna, przerosła o dziwo siły rządu, który poprosił o pomoc w ramach zbiorowego bezpieczeństwa.

Dostrzegając to w poniewczasie, w środę prezydent Tokajew powiedział w oświadczeniu emitowanym w państwowej telewizji, że szuka pomocy u ODKB w przezwyciężeniu tego, co określił jako „zagrożenie terrorystyczne” i stwierdził, iż grupy te są „dokładnie przeszkolone za granicą”. Ponieważ połowa terytorium Kazachstanu została ogarnięta zamieszkami, prezydent zwrócił się o pomoc do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), w skład którego wchodzą obecnie Rosja, Białoruś, Armenia, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan. ODKB jest sojuszem wojskowym tych postsowieckich państw. Natychmiast zmobilizowano jednostki w Armenii, Rosji, Tadżykistanie, Kirgistanie i Białorusi. O ile Białoruś, Kirgistan, Tadżykistan oraz Armenia wysłały od 100 do 200 żołnierzy, to resztę stanowi słynny Specnaz, mający swoją wyjątkowo dobrą opinię. Atoli wszystko wskazuje, że wysłano wojska lądowe. Dla Specnazu zarezerwowano jedynie istotne punkty w miastach. Postawiono także w stan gotowości jednostki wojskowe w ościennych krajach Azji Środkowej, które są członkami tej organizacji.

 

Gracze

Rosja oskarżyła USA o sprowokowanie zamieszek w Kazachstanie. W środę rzecznik prasowy Białego Domu, Jen Psaki podkreśliła, że USA nie mają niczego wspólnego z zamieszkami w Kazachstanie i nazwała ten zarzut „szalonymi rosyjskimi roszczeniami”. Ze względu na duże terytorium i położenie geopolityczne, Kazachstan jest ważnym krajem w Azji Środkowej i zarówno Rosja, jak i USA starają się przeciągnąć go na swoją stronę. Kazachstan starał się zachować delikatną równowagę między dwoma mocarstwami dla własnych korzyści, ale stało się to o wiele trudniejsze ze względu na pogorszenie stosunków amerykańsko-rosyjskich. Podobny dylemat ma Turcja.

USA nigdy nie zaprzestały wysiłków na rzecz przeprowadzenia „demokratycznych reform” w Azji Środkowej, na przykład poprzez pomoc lokalnym elitom w studiowaniu w USA, szkolenie i finansowanie organizacji pozarządowych oraz poprzez przejęcie lokalnych mediów. Tylko w roku 2020 National Endowment for Democracy (NED), agenda CIA, przelała do Kazachstanu 1,08 miliona dolarów, aby finansować projekty, dotyczące  mediów, informacji oraz hasłowej „obrony praw człowieka”. Dla przykładu 50 000 dolarów z tych pieniędzy zostało wykorzystanych na promowanie „wolnych pokojowych zgromadzeń w Kazachstanie”. Obecna administracja Bidena przywiązuje w różnych krajach większą wagę do działań wywrotowych pod hasłem „wolności i demokracji”. Rzecznik prasowa Białego Domu, Jen Psaki, powiedziała o intensyfikacji dostaw wojskowych na Ukrainę w związku z wydarzeniami w Kazachstanie. Można się spodziewać dalszych prowokacji wobec Rosji, a nawet ataku przestępczej, ludobójczej organizacji militarnej NATO. (Cdn.)

 

Andrzej Filus

 

Za: siemysli-ke.info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *